Definicji bólu jest wiele, ale żadna z nich nie jest w stanie w całości wyrazić ogromu cierpienia człowieka, który narażony jest na to nieprzyjemne doznanie zmysłowe. Nie mniej istotne są również konsekwencje zjawisk współtowarzyszących, takich jak restrykcje pokarmowe, zmniejszona mobilność, zależność od osób trzecich, rezygnacja z codziennych aktywności, zaburzenia snu, poczucie bezradności, obawy przed ponownym pojawieniem się bólu, lęk przed nieskutecznością leków, zachowania agresywne, depresja, izolacja społeczna i wiele innych. Prowadzą one ostatecznie do znacznego pogorszenia jakości życia lub wręcz prawie całkowitego jego zaniku. Gdy dodatkowo ból przyjmuje postać przewlekłą, która nie rokuje powrotu do stanu sprzed choroby, powstaje perspektywa ciągłej zależności od farmakoterapii, która niejednokrotnie jest niemałym wyzwaniem zarówno dla pacjenta, jak i dla lekarzy. Skuteczność leczenia prawie nigdy nie jest wystarczająca. Powstają trudności terapeutyczne związane z „efektem końca dawki", bólami przebijającymi, brakiem ustępowania bólu, mimo dużych dawek silnych opioidów. Rozwijają się skutki uboczne leków. Pacjenci cierpią na zaparcia, nudności, wymioty. Wszystkie wyżej wymienione aspekty sprawiają, że ból nie może być rozpatrywany na jednej tylko płaszczyźnie. Holistyczne podejście, z uwzględnieniem wszystkich jego aspektów i umieszczeniem człowieka, jako doświadczającej cierpienia istoty duchowej, w centrum, wydaje się być jedynym właściwym.Źródło: Świat Medycyny i Farmacji (lektura przy tłumaczeniu).
Ból duszy też należy leczyć podejściem holistycznym.
Chciałabym o tym porozmawiać z koleżanką psycholożką.
*ból przebijający: przemijający, zaostrzający się ból, który występuje podczas bólu nowotworowego kontrolowanego opioidowymi lekami przeciwbólowymi.
